Noce.

Noce.

listening to: the doors, light my firesą takie noce, które spędzasz w gronie fantastycznych ludzi.są takie noce, że nieważne jest, ile w siebie wlejesz, zawsze ktoś weźmie cię za rękę & bezpiecznie odprowadzi do domu.są takie noce, kiedy nie trzeba ruszać na łowy, żeby świetnie się bawić.Artysta spotkany w barze. półtorej godziny czystej rozmowy. nie ma tematu, który płynnie nie przechodziłby w następny temat.gość pierwszy.- no, gołąbeczki, tyle wody w Wiśle upłynęło, a wy nadal zakochani jak te świry.Artysta pociąga głębszy łyk z mojej szklanki z whiskey, ja wybucham serdecznym śmiechem.- oczywiście.gość drugi.- jesteście, kurwa, śliczni. - dzięku-kurwa-jemy....- słyszałeś? jesteśmy śliczni.- ci ludzie mają jakieś problemy ze sobą. chodź zatańczyć, ale na zewnątrz.na zewnątrz było pełno ludzi, zaczął padać deszcz & nie było muzyki. ale po co ci muzyka z głośników, skoro sam jesteś muzyką?po prostu fajnie widzieć, jak duże dziecko, które beznadziejnie próbowało się przeprowadzić przez życie za rączkę, w końcu samemu staje na własnych nogach. żadnych dramatów, żadnych bzdurnych wyrzutów, żadnego pakowania się w najgorsze problemy. serce rośnie. chyba cię dobrze wychowałam.nie, żebyśmy się ustatkowali & zaczęli prowadzić nudny żywot dwóch mentalnych dinozaurów.nadal jesteśmy tymi samymi dziećmi, które nie boją się wśród tłumu obcych ludzi wejść na stół & dać się ponieść muzyce.nadal lubimy być gwiazdami wieczoru.nadal lubimy ryzyko & mocne przeżycia.nadal kochamy się niszczyć okazjonalnie.nauczyliśmy się jedynie nie niszczyć przy okazji całego świata na około.na barierce siedzi stara znajoma. pesymistycznym tonem trzydziestolatki, która przeżyła już wszystko, wygłasza smutne słowa:- oj, dzieciaki, żeby to się znowu nie skończyło połamanymi sercami, prochami & innymi dramatami.- z tego strumyka uciekły już wszystkie ludożercze rekiny. nie ma się o co martwić.nie zrozumiała. nie musi. ale na mnie już czas. na wszelki wypadek muszę być w domu przed drugą w nocy.całusy,d.