Podkład Dermacol 24h Control

Podkład Dermacol 24h Control

Revlon powoli kończy swój żywot. Pozostały jakieś resztki na dnie, więc nabyłam podkład Dermacol - również w ciemno. Trochę się bałam tego co dostanę, ponieważ do tej pory Dermacol kojarzył mi się z płynną maską w tubce. Odetchnęłam z ulgą, bo to jest zupełnie inny produkt chociaż także pochodzi od Filmstudio Barrandov.

OPIS PRODUCENTA:

24 godzinny make-up z koenzymem Q10.

Doskonale chroni skórę oraz zwiększa jej elastyczność.

Nie zostawia śladów na odzieży.

Nadaje skórze naturalnie piękny i promienny wygląd przez cały dzień i noc.

Nie tworzy efektu "maski", przy tym nie zatyka porów, jest bardzo wydajny.

Elegancki szklany pojemnik z pompką ułatwi dozowanie make-upu.

Hypoalergiczny.

OPAKOWANIE:

Bardzo ładna, zgrabna, szklana i poręczna buteleczka z pompką. 

ZAPACH:

Taki jaki ma większość podkładów - zwyczajny, nie drażniący oraz zajeżdża chemią.

KONSYSTENCJA:

Bardziej w kierunku gęstej ale nie jest tragicznie. Bez problemu się rozprowadza i nie wysycha. 

ODCIENIE:

Bieda aż piszczy. Do wyboru są tylko cztery:

(Źródło: belladonna)

Niestety sprzedawcy na allegro bezmyślnie kopiują swatche z różnych stron i w ten sposób zostałam wprowadzona w błąd. Wybrałam odcień 01 który okazał się czymś pomiędzy 02, a 03. Porównanie z Revlon Colorstay Ivory 110:

Różnica jest i to duża. Dermacol ma odcień pomarańczy, marchewki czy czegoś takiego. Zupełnie nie wygląda jak 01 na zdjęciu ze sklepu. A na spodzie jak wół wybite 1 - tak samo na zakrętce. Być może to jakaś felerna partia i ktoś się pomylił z numeracją. Całe szczęście po dokładnym rozprowadzeniu nie jest tragicznie.

KRYCIE:

Od średniego po mocne. Bardzo dobrze radzi sobie z zakryciem całkiem sporych niedoskonałości - lepiej niż Revlon. Podkład zawsze nakładam palcami, bo wydaje mi się że wtedy jestem dokładniej otynkowana. Nie podkreśla suchych skórek, ale może dlatego że używam dobrego kremu nawilżającego (o nim za jakiś czas). Nie brudzi też ubrań i nie roluje się. 

TRWAŁOŚĆ:

I tu znów porównanie z Revlonem. Dermacol utrzymuje się przez cały dzień, a Revlon maksymalnie 3-4 godziny. Producent zapewnia trwałość dzień i noc tylko na co komu to mazidło na noc? Chyba że ktoś wybiera się na imprezowy maraton.

MATOWIENIE:

Do 2-3 godzin podkład jest w stanie nienaruszonym. Po tym czasie zaczyna świecić mi się broda, okolice nosa i trochę czoło. Wystarczą małe poprawki pudrem. 

ZAPYCHANIE PORÓW:

Wydaje mi się że jest to dość ciężki podkład biorąc pod uwagę to że dobrze kryje niedoskonałości. Niestety zapycha pory. Najlepiej jest go stosować na jakieś większe wyjścia chociaż ja używam go codziennie - ale tak nie do końca ;) Zajęcia na uczelni mam od wtorku do piątku i nie są długie - od półtorej go maksymalnie pięciu godzin. Po powrocie do domu wszystko dokładnie zmywam i skóra może odsapnąć. Nie pojawiły się u mnie żadne niespodzianki w postaci krost, czy innych podskórnych paskudztw.

WYDAJNOŚĆ:

Przez około półtora miesiąca zużyłam jakieś 10 ml z 30 ml, więc wystarczy na jeszcze sporo czasu. 

CENA: 

23-39 zł/30 ml

MOJA OCENA:

4,5/5

Jedyne co mi przeszkadza w tym podkładzie to bardzo mały wybór odcieni. W dodatku miałam pecha i trafiłam na jakiś badziewny, ciemny. Ale i tak wykańczam całość jaśniejszym pudrem więc katastrofy nie ma. Nie wiem czy kupię kolejny - jest lepszy od Revlona jeśli chodzi o krycie, ale o wiele cięższy.