Soczewki kontaktowe - fakty i mity :)

Soczewki kontaktowe - fakty i mity :)

Kilka dni temu wpadłam na pomysł, żeby podzielić się z Wami moim doświadczeniem w związku z noszeniem soczewek kontaktowych. Ponieważ często spotykałam się z różnymi, czasem nawet zabawnymi pytaniami co do soczewek, postanowiłam rozwiać wszelkie wątpliwości. Mam nadzieję, że mój wywód się na coś Wam przyda. :)Fakty obalające mity:1. Soczewki (inaczej szkła) kontaktowe nie są wykonane ze szkła.

Na

to zdanie kładę największy nacisk, ponieważ soczewki nie są wykonane ze

szkła, lecz z tworzywa (polimerów) zwanego hydrożelem, który

charakteryzuje się giętkością, wodochłonnością i przepuszczalnością

tlenu. Soczewka może zawierać 36-70% wody, w zależności od typu

soczewki. Soczewka to bardzo mięciutki "żelek", przyjemny w dotyku i niezwykle lekki. Soczewka nie dotyka bezpośrednio oka, leczy pływa po jego powierzchni na płynie łzowym.

dzieciprzyszlosci.pl

2. Soczewki są dla krótkowzrocznych i dalekowzrocznych.

Tutaj zbyt wiele nie trzeba wyjaśniać. "Wada" soczewek kontaktowych waha się między -12.0 D (Dioptrii) a +8.0 D, jednak na specjalne zamówienie dostępna jest wada nawet od -30.0 D.3. Soczewki kontaktowe nie są drogie.

Nie wiem dlaczego jeszcze istnieje mit, iż soczewki kontaktowe są drogie. Miało to miejsce bardzo dawno temu, a obecnie jest mnóstwo (wiarygodnych i dobrych) różnych źródeł, w których możemy otrzymać soczewki za śmieszne pieniądze. Przykładowo, mnie jedna sztuka miesięcznej soczewki (wg mnie bardzo dobrej, zresztą znanej firmy; nazywają się Softlens 59 i są dostępne np. tutaj) kosztuje około 5zł (w paczkach np. po 6 sztuk miesięcznych jednej wady wychodzą jeszcze taniej!), co daje nam 10zł miesięcznie za komplet. Ponieważ soczewki kupuję na sztuki, każda soczewka może być kupiona z inną mocą (wadą) - dla mnie to ogromny plus, gdyż mam inną wadę na lewym, a inną na prawym oku.

Koszt soczewek (licząc 5zł/szt. na miesiąc) na rok to 120zł. Dużo? Mało? Dla porównania koszt okularów z przyzwoitymi oprawkami i szkłami wyniósł mnie 300zł, a patrząc na to w sposób praktyczny mogę stwierdzić, że okulary zupełnie mi się nie opłacają. Wynika to z tego, że moja wada dość często się zmienia. Co pół roku zamawiam soczewki raz z mniejszą, raz z większą mocą (ja zamawiam soczewki na 6 miesięcy, czyli 12szt. miesięcznych - 6szt. z wadą X, 6szt. z wadą Y), natomiast w okularach takiego pola do popisu już nie mamy. Gdybym chciała co pół roku, czy co rok zmieniać sobie wadę na szkłach lub zmienić oprawki (co jak co, ale one mogą nam się znudzić;)) to prawdopodobnie dawno temu bym zbankrutowała.

Jeżeli któraś z Was jest zainteresowana kupnem soczewek to na stronie www.soczewki.net są sprzedawane soczewki w niskiej cenie, ale na Allegro również możemy spotkać uczciwych sprzedawców (zawsze patrzę na komentarze). Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby zamówione przeze mnie soczewki były "podróbką", były przeterminowane, czy zniszczone. Soczewki przychodzą nam w szczelnie zamkniętych fabrycznie pojemnikach. Po wyjęciu soczewki z pojemnika (tam soczewka również jest zanurzona w płynie) możemy ją założyć na oko lub przepłukać swoim płynem do soczewek. Opakowanie fabryczne możemy wyrzucić, gdyż teraz potrzebny nam będzie jedynie plastikowy pojemniczek do przechowywania soczewek (zazwyczaj jest dodawany gratis do płynu do soczewek).

 webkupiec.pl

4. Soczewki dostępne są w wielu wersjach "terminowych".

Mianowicie dostępne są wersje soczewek: 1-dniowe, 2-tygodniowe, 1-miesięczne, kwartalne (3-miesięczne), na dzień i na noc (w różnych wersjach terminowych; można w nich chodzić np. przez miesiąc w ogóle ich nie zdejmując, w tym na noc), toryczne (korygujące astygmatyzm; uwaga - oprócz zwykłej minusowej wady na jednym oku mam dodatkowo astygmatyzm -0,25, a jednak nie kupuję soczewek z astygmatyzmem, lecz zwykłe minusowe - z okiem nic się nie dzieje, a i tak widzę idealnie), roczne oraz kolorowe (w różnych wersjach terminowych).

Ja preferuję soczewki miesięczne - wychodzą mnie najtaniej, a i soczewka w ciągu 30 dni nie zdąży się "zużyć" tak jak np. soczewka 3-miesięczna (choć tą wersję także miałam i muszę przyznać, że pod koniec noszenia soczewki 3-miesięcznej również nie czułam żadnego dyskomfortu).5. Soczewki nie mogę utknąć za gałką oczną!

Nie wiem, naprawdę nie wiem kto wymyślił to, że soczewka w ogóle może się dostać za gałkę oczną, a co dopiero tam utknąć. :D To w 100% niemożliwe! Od około 6 lat noszę soczewki i tylko raz zdarzyła mi się taka sytuacja, że soczewka zjechała mi ze "źrenicy+tęczówki" pod górną powiekę, w dodatku trwało to może 3 sekundy, pomrugałam i soczewka wróciła na swoje miejsce. Nie ma się czego bać. :) Soczewka ma tak dobrany kształt, żeby trzymała się "na środku oka" niezależnie od tego, w którą stronę spojrzymy, czy płaczemy, czy skaczemy, biegamy i robimy cokolwiek innego.6. Soczewki są wygodne.

Ja swoich soczewek na oczach w ogóle nie czuję. Po założeniu ich np. o 9 rano wyczuwam je na oku (w postaci dyskomfortu typu suche/zmęczone oczy) dopiero około godziny 23, jednak zazwyczaj wtedy wystarczy zamknąć oczy na kilkanaście sekund, bądź skropić oczy kroplami do oczu (jest wiele tanich kropli przeznaczonych do soczewek) lub płynem do soczewek nie wyciągając soczewek z oka.

Jak mam gorszy dzień, np. jestem zmęczona, niewyspana, bądź przebywam dużo w upale, oczy mogą się zmęczyć szybciej i dyskomfort możemy odczuwać w połowie dnia (właśnie w postaci np. suchości oka). Jednak zdarza się to rzadko i wydaje mi się, że nie powinno się tego traktować jako coś strasznego.7. Soczewki nie mogą wypaść z oczu.

Zabawne to było, chociaż rozumiem, że ktoś kto nigdy nie miał styczności z soczewkami wyobraża sobie różne sytuacje z tym związane. Otóż soczewka nie może wypaść z oka jak już zostanie na oko założona. Owszem, zdarza się sytuacja, w której soczewka może spaść na ziemię, ale to podczas zakładania jej na oko, w momencie, w którym soczewka już dotyka oka (np. mniej niż sekundę), ale jeszcze się "nie przyczepiła" do oka, a my mrugniemy. Zdarzyło mi się w to w życiu dosłownie kilka razy, zwykły pech. ;)8. Soczewki nie mogą się przykleić do oka.

Nie ma takiej możliwości, aby soczewka przykleiła się do oka, a my nie moglibyśmy jej zdjąć. Co prawda może się zdarzyć, iż soczewka się lekko przyssie do oka, ale zdarza się to bardzo rzadko. Ma to miejsce głównie po płaczu, kiedy soczewka minimalnie przyschnie na oku i zwyczajnie się przyssie, jednak wystarczy wtedy zamknąć oczy na kilkanaście sekund, bądź pomoczyć soczewkę na oku kilkoma kroplami wody do soczewek. Generalnie takie przyssanie się soczewki do oka to żaden problem.9. Noszenie soczewek kontaktowych nie prowadzi do infekcji oka.

Jeżeli dbamy o higienę podczas użytkowania soczewek to nic się nam nie może stać. Musimy przed każdym zakładaniem i zdejmowaniem soczewek myć ręce, co jakiś czas wyparzać pojemniczek na soczewki wodą, nie dotykać soczewek założonych na oczy brudnymi palcami (np. gdzieś poza domem w autobusie), ale to ostatnie tyczy się również sytuacji, w której ktoś nie nosi soczewek. :)

Raz zdarzyła mi się poważna infekcja oka, a mianowicie zapalenie rogówki, przez którą częściowo oślepłam i miałam mieć robiony w klinice przeszczep rogówki. Wstrzymałam się w ostatniej chwili z tą decyzją - na moją korzyść, gdyż po kilku miesiącach rogówka zregenerowała się dzięki lekom i widzę tak jak dawniej, operacja została odwołana. Zaznaczę w tym miejscu, że zapalenie rogówki zostało spowodowane urazem oka niezwiązanym z użytkowaniem soczewek - jak widać każdemu się to może zdarzyć.10. Soczewki nie mogą pogłębić wady wzroku.

Odkąd noszę soczewki kontaktowe moja wada niemal stanęła w miejscu, a nawet czasem ma tendencję do cofnięcia się. Wadę oczu odziedziczyłam po mojej mamie (jednak wzrok pogorszył mi się dopiero w liceum), która ma bardzo dużą wadę, o wiele większą niż moja. Na jej przykładzie powiem Wam, że moja mama nosiła przez wiele lat okulary, a wada jej ciągle postępowała. W pewnym momencie ze strachu przed straceniem wzroku zaczęła nosić soczewki - na całe szczęście! Po roku wada się jej całkowicie zatrzymała, nosiła soczewki jeszcze przez kilka lat i wróciła do okularów (wtedy soczewki był faktycznie drogie). Od tamtego czasu wada się jej nie pogłębia. Soczewki na pewno nie pogłębią wady wzroku, mogą jej co najwyżej nie zatrzymać, choć często się zdarza, że to dzięki nim wada nie postępuje dalej.11. Soczewki można nosić nieprzerwanie przez wiele lat.

To również prawda. Nie ma żadnych przeciwwskazań do tego, aby nosić soczewki przez całe życie. Natomiast sama polecałabym posiadanie okularów (oprócz soczewek oczywiście;)) dla własnej wygody. Sama mam okulary w domu, jednak zakupione dopiero rok temu, a soczewki noszę już ok. 6 lat. Okulary kupiłam, ponieważ ostatnio bardzo często jeżdżę samochodem, również w nocy i niestety nie posiadam soczewek całodobowych na dzień i na noc, dlatego moje oczy w soczewkach się męczą, kiedy mam je na oczach powyżej 15 godzin. Okulary są mi potrzebne jedynie po to, abym "jakby co" mogła je założyć, przydają się również w nocy, kiedy wychodzę do kuchni lub łazienki.12. W soczewkach można prowadzić samochód.

Ba, powiedziałabym nawet, że o wiele lepiej jest w nich prowadzić samochód niż w okularach, a to dlatego, że w soczewkach mamy większe pole "dobrego" widzenia. Możemy patrzeć na boki, na dół i w górę bez poruszania głową. Nasz wzrok mając na oku soczewkę zachowuje się tak, jakbyśmy mieli "zdrowe" oczy. Od siebie mogę jeszcze dodać, że w soczewkach mniej razi mnie słońce - nie oślepiają mnie tak samochody jadące z naprzeciwka oraz słońce - nie oznacza to jednak, że mogą patrzeć bezpośrednio na słońce. ;)13. Soczewki zawierają filtr UV.

Od jakiegoś czasu popularne się stały soczewki kontaktowe, które zawierają filtr UV. Zapewnia nam to ochronę naszych oczu przed promieniami słonecznymi. Przykładem tanich, dobrych soczewek zawierających filtr UV są soczewki "EYEYE 58 UV".

14. Wkładanie soczewek do oczu wcale nie jest straszne!

Rozumiem, że niektórzy panicznie boją się dotknąć palcem swojego oka, ponieważ sama się kiedyś tego bardzo bałam. Pierwszy raz, kiedy okulistka dała mi do założenia soczewki byłam kompletnie przerażona. W zasadzie miałam wybór - soczewki albo okulary, a to spowodowało, że włożyłam sobie soczewkę do oka. I co? Okazało się, że to nic strasznego! :) To zupełnie nie boli, nie szczypie, nie drażni, nic się nam złego nie dzieje. Sam moment zakładania soczewki to uczucie jakby właśnie z oka poleciała nam łza, to nic nieprzyjemnego. Ku pocieszeniu powiem Wam, że założenie soczewek za drugim razem jest już bezproblemowe, nie budzi strachu, a z każdym kolejnym razem robimy to coraz sprawniej. Ja już po kilku tygodniach byłam w stanie wkładać soczewkę i ją zdejmować "z automatu", a nawet dotykać sobie oka palcem. 15. Soczewki kontaktowe nie są niezdrowe.

Soczewki wykonane są z materiałów biokompatybilnych, czyli eliminujących problemy zdrowotne w kontakcie z ludzkimi tkankami. Soczewki nie zagrażają naszemu zdrowiu.16. Soczewki pozwalają naszym oczom oddychać.

Spotkałam się z wieloma opiniami ludzi, iż oko w soczewce nam nie oddycha. To bzdura. Jeżeli pielęgnujemy nasze soczewki (czyli czyścimy je płynem do soczewek), nie śpimy w nich, jeżeli nie są do tego przeznaczone, to nasze oczy przez soczewki oddychają. Natomiast jeśli nie dbamy o soczewki może zdarzyć się sytuacja, że nasze oko będzie po nich zaczerwienione - np. jeśli nie zdejmiemy soczewki przez 48h, a nosimy soczewki dzienne. Jednak w tym miejscu chciałam Wam powiedzieć, że czasami zdarza mi się wydłużyć czas noszenia soczewek, np. ok. 18-24h i zupełnie nic się z moimi oczami nigdy nie dzieje.17. Pielęgnacja soczewek nie wymaga dużo czasu.

Pielęgnacja soczewek ogranicza się do następujących czynności - co wieczór przed zdjęciem soczewek do pojemniczka, nalewamy do pojemniczka świeży płyn do soczewek, zanurzamy nasze soczewki w płynie w pojemniczku, zakręcamy pojemniczek i zostawiamy tak soczewki na całą noc. Raz w tygodniu możemy spłukać pojemniczek wrzątkiem. I to wszystko. :) Płyny do soczewek są antybakteryjne, likwidują osad białkowy na soczewkach, więc właściwie wszystko robią za nas.

soczewki.kontaktowe.com

18. Nosząc soczewki możemy się malować.

To jedna z ważniejszych rzeczy. ;) Nosząc soczewki kontaktowe możemy również nosić pełen makijaż - od kredki na linii wodnej i eyelinera po bazy, cienie, tusz do rzęs itd (ja używam właściwie wszystkiego, nie mam żadnych kosmetyków specjalnie przeznaczonych dla osób noszących soczewki, z wyjątkiem dwufazowego płynu do demakijażu na którym jest napisane, że osoby noszące soczewki mogą go używać). Jest jednak jedna ważna zasada. Rano najpierw zakładamy soczewki, później wykonujemy makijaż, wieczorem najpierw zdejmujemy soczewki, później wykonujemy demakijaż. Ja się do tego przyzwyczaiłam już po kilku tygodniach noszenia soczewek, chociaż przyznam, że często zdarza mi się zmywać makijaż mając jeszcze soczewki na oczach (ze względu na to, że czasem, np. wieczorem chcę już mieć czyste oczka, ale też dobrze widzieć). ;) Robię demakijaż na zamkniętych oczach, a kiedy zmywam np. cienie z dolnej powieki to staram się nie "dziubnąć" sobie do oka wacikiem - i nic mi się nigdy z soczewkami i z oczami nie stało. :) Kilka razy również zdarzyło mi się umalować się, a następnie założyć soczewki - tego sposobu jednak nie polecam, bo albo możemy rozmazać sobie makijaż albo zabrudzić np. cieniem do powiek soczewkę, a szkoda później tracić czas na jej mycie. Dodam w tym miejscu, że założenie soczewek na pomalowane oczy mi się udaje, ale trzeba kombinować z mocnym rozchylaniem powiek i uważaniem na rzęsy, a to zupełnie bez sensu. Lepiej pomalować się później. ;)19. Soczewki możemy kupować sami, nie tylko od okulisty.

Jednak ważne jest to, aby pierwsze soczewki dobrał nam okulista. Tutaj nie tylko chodzi mi o firmę produkującą soczewki, bo ja testowałam ich bardzo wiele, aż zatrzymałam się na Softlens, jednak o to, że wada na soczewce jest inna niż w szkłach do okularów. Często wada na soczewkach jest po prostu niższa, a to dlatego, że odległość między okiem a soczewką jest mniejsza niż odległość między okiem a okularami. Kiedy już okulista dobierze nam odpowiednią wadę i poleci nam pierwsze soczewki, następny zakup możemy już dokonać sami. Jeżeli po kilku miesiącach lub np. 2 latach stwierdzimy, że widzimy gorzej niż dawniej możemy sami dobrać sobie wadę - ja robię tak od samego początku, jednak to trzeba czuć. Ja jestem w stanie sama wywnioskować, czy wada mi postąpiła o 0,25 lub 0,5, czy cofnęła się o taką liczbę. Do tej pory sama sobie dopasowywałam soczewki do swojej wady i zawsze widzę idealnie. Jeżeli jednak nie jesteście w stanie sami określić zmiany swojej wady, należy udać się do okulisty po poradę.20. Badanie na noszenie soczewek nie jest bolesne.

Jeżeli chcemy udać się do okulisty w celu uzyskania informacji na temat swojej wady lub też na zwykłe profilaktyczne badanie to nie ma się czego bać. Obecnie wszyscy (przynajmniej tak mi wiadomo) okuliści posiadają sprzęt do wykonywania badań, który nie ingeruje w oko. Technologia jest w naszych czasach już na tyle dobra, że badania oka zupełnie nie bolą. Byłam w ciągu ostatnich kilku lat u trzech różnych okulistów i każdy z nich miał ten sam sprzęt. Jak wygląda badanie np. wady wzroku? Siadamy sobie wygodnie, kładziemy brodę na miękkiej poduszce i patrzymy jednym okiem do małego otworu tak, jakbyśmy patrzyli przez lornetkę. Okulista każe nam patrzeć w środkowy punkcik, po czym wykonuje kilka "zdjęć" (widzimy w tym momencie miganie obrazka, który widzimy) i to wszystko. NIC się nam nie dzieje. :) Badanie dna oka wygląda dokładnie tak samo, patrzymy przez otwór przypominający lornetkę i koniec badania.21. W soczewkach widzimy lepiej niż w okularach.

Jeżeli mamy dobrze dobraną wadę wzroku w okularach i soczewkach to zawsze będziemy lepiej widzieć w soczewkach. Wspomniałam już wcześniej o tym, że w soczewce mamy większe pole "dobrego" widzenia, w dodatku korygują wadę wzroku bezpośrednio na poziomie oka, a nie z odległości 1-2cm.22. Soczewka ma prawą i lewą stronę.

Jak ubranie. ;) Soczewka wywinięta na lewą (tą niepoprawną) stronę ma kształt łódki, natomiast wywinięta na prawą stronę jest zaokrąglona. Już po kilku próbach założenia soczewki jesteśmy w stanie nauczyć się rozpoznawać, która to lewa, a która prawa strona. Tego się da bardzo szybko nauczyć. Jeżeli założymy przypadkiem soczewkę na oko wywiniętą na lewą stronę to nic się nam nie stanie. Po prostu będziemy czuć, że soczewka nie przylega nam do oka, będzie nam trochę przeszkadzać, więc po prost musimy ją wyjąć i założyć ponownie odpowiednią stroną.23. Soczewki nie są aż tak delikatne, jak to powszechnie się mówi.

Owszem, można uszkodzić soczewkę, np. ją rozerwać, ale to chyba ekstremalnie skrajna sytuacja. Musielibyśmy chyba po niej skakać albo użytkować soczewki jakiejś nieznanej, złej firmy. ;) Natomiast jeżeli podczas zakładania/zdejmowania soczewek, ta spadnie nam z palca na ziemię to musimy ją znaleźć, przynajmniej w przeciągu godziny (czasami jest to trudne, bo soczewki z reguły są bezbarwne, choć najczęściej spotykam lekko barwione na niebiesko - czego na oku nie widać), bo później twardnieje i może się ukruszyć. W tajemnicy Wam powiem, że kiedyś wieczorem spadła mi soczewka na kafelki w łazience i nie wiedziałam, gdzie jest, ale ponieważ jedna soczewka kosztuje mnie 5 zł to nie rozpaczałam na tym zbyt długo, szukałam jej pół godziny i sobie odpuściłam. Rano znalazłam soczewkę (zaschniętą łatwiej namierzyć ;P), włożyłam ją na 24h do pojemniczka z płynem iii soczewka wróciła do żywych. Została odkażona, więc spokojnie mogłam ją dalej nosić, nic jej nie było. ;)Jak zakładamy soczewki?

- myjemy ręce

- nie musimy osuszać rąk, możemy delikatnie zlać palce płynem do soczewek, a następnie wziąć na palec soczewkę

- długą dłonią delikatnie rozchylamy powieki, ja naciągam tylko skórę pod dolną powieką i patrzę na wprost (ja zakładam soczewki patrząc w lustro na swoją źrenicę, dzięki temu nie widzę zbliżającego się do oka palca :P)

- dotykamy soczewką źrenicy (inna szkoła mówi, że powinno się patrzeć w górę, a soczewką dotknąć białka pod tęczówką), a ona sama tam zostanie od razu po dotknięciu

- delikatnie mrugamy kilka razy i już po sekundzie idealnie widzimy :) Soczewka sama się przesuwa na środek oka na źrenicę ze względu na jej kształt, nie trzeba jej poprawiać, czy samemu umieszczać w odpowiednim miejscu.

papilot.pl

Jak zdejmujemy soczewki?

- wylewamy płyn do soczewek z pojemnika do soczewek, nalewamy do otworów pojemnika świeży płyn

- myjemy ręce

- nie musimy osuszać rąk, możemy delikatnie zlać palce płynem do soczewek

- jedną dłonią naciągamy skórę pod dolną powieką, a drugą dłonią (palcem - opuszkami - wskazującym i kciukiem) wyjmujemy soczewkę. Wystarczy ją delikatnie chwycić - to również nic nie boli! Trwa to dosłownie sekundę. (Uwaga - posiadaczki długich paznokci również sobie spokojnie poradzą :))

- zanurzamy soczewkę w płynie w pojemniczku, zakręcamy pojemniczek i zostawiamy soczewkę na kilka-kilkanaście godzin

To wszystko z mojej strony. Jeżeli macie jakiekolwiek pytania to zachęcam do ich zadawania. Z chęcią również posłucham ciekawych przygód związanych z noszeniem soczewek lub okularów. :)