Czarno-biala prawie klasyka

Czarno-biala prawie klasyka

Dziś kolejny top od Vipery - Roulette 35.

Wzięłam go w sumie bez większego zastanowienia, a potem w domu dumałam na czym by on wyglądał ładnie. Padło na logiczny wybór - szarość (KOBO), ale jednak po pomalowaniu stwierdzam, że klasyczne czarno-białe dodatki będą dobrze dobrze wyglądać na znacznej większości kolorów.

Mamy tu przeźroczystą bazę z białymi małymi kuleczkami oraz niewiele większymi kwadratami. Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie idealne wycięcie tychże elementów - nie zauważyłam czegoś, co nie pasuje, co byłoby krzywe itp. - wszystko równe i właściwe.

Top się nanosi bajecznie - frafrolce czepiają się pędzelka dosyć obficie i bez problemu przechodzą na paznokieć. Jak możecie zauważyć - na dwóch paznokciach mam mniej niż na pozostałych. Tak specjalnie by stwierdzić, co mi się bardziej podoba. Na prawej ręce już w ogóle pokusiłam się o szaleństwo, ale tak jak  widzicie na zdjęciach w tym poście mi się podoba najbardziej w kierunku minimalizmu z palca serdecznego i małego.

Jako, że zarówno lakieru bazowego i topu było po jednej warstwie wszystko wyschło bardzo szybko. 

Elementy są gładkie - nie odstają od paznokcia, nic nie haczy ani nie ma ochoty odpadać.

Podoba mi się, ale jak pisałam - w tej najbardziej minimalistycznej wersji - wówczas efekt nie przytłacza, a jest dodatkiem. Oczywiście jest to kwestia gustu i jeżeli ktoś by się chciał pokusić o większe szaleństwo, to zapewniam, że się da :)