WLEŃ I PAŁAC LENNO

WLEŃ I PAŁAC LENNO

Obiecałam kiedyś , że opiszę wycieczkę do Wlenia, było to wtedy kiedy objechaliśmy i Siedlęcin i Perłę Zachodu a na końcu w drodze powrotnej przejeżdżaliśmy przez Wleń . Ale jakże nie skręcić z głównej drogi i nie pojechać  w nieznane....A właściwie znane ale dawno nie odwiedzane...

to Zamek Wleń i Pałac Lennohttp://www.zamki.karr.pl/pr_zamek.asp?id=43&ln=pobecny właściciel Belg Luk dokonał prawie cudu doprowadzając pałac do takiego stanu.... na jego blogu widać postępy prac remontowych, zaczynał prawie od zera  , pałac był ruiną. Dziś jest pięknym obiektem, choć jeszcze jest dużo do zrobienia.

Ale należy się Lukowi wielki szacunek za to czego dokonał... i to za WŁASNE pieniądze.

to link do blogu Lukahttp://www.vanhauwaert.org/luk/to  częściowo odrestaurowany dziedziniec ,

Do pałacu przylega kościół z kaplicą, niestety zamknięty na 4 spusty, mauzoleum tudzież zamknięte, park ze starodrzewiem....stuletnie cisy, lipy.... Ludwik na tle cisu....Po zwiedzeniu wszystkich możliwych zakamarków wypiliśmy pyszna kawę z pałacowej kawiarenki , zamieniliśmy parę słów z właścicielem i ...pewnie wrócimy tutaj na wiosnę kiedy zakwitnie pałacowy sad za gumnem....Mosia już zagląda do pałacu...pachnie kawa....pałacowy ogród i Domek Ogrodnika brama do tajemniczego ogroduwidok na Karkonoszew dzikim winie......zmęczeni ale szczęśliwi wracamy do domu po dniu pełnym wrażeń...