KNO: Zimowa opowieść

KNO: Zimowa opowieść

Tym razem będzie bardziej rekreacyjnie ale nie sportowo. Już chyba po raz trzeci dostałam bilety do Multikina na Kino na Obcasach. Udało mi się załapać na seans w Starym Browarze, a filmem który wyświetlono była Zimowa Opowieść. 

Organizacyjnie - rewelacja. Przy wejściu każda z pań otrzymała Kinder Bueno Mini, a Pizza Hut przygotowała kilka rodzajów pizzy oraz rollsy (czy jakoś tak). Postarali się z tą pizzą, ponieważ ostatni raz gdy tam byłam (pierwszy i jedyny) to dostałam twarde i ciężkie do pokrojenia "coś", a teraz była chrupiąca. Gdy pisałam o KNO w Malcie (wtedy leciał film Frances Ha) to kobiety dosłownie zabijały się o koktajle. Teraz rzut po żarcie przypominający polowanie na wyprzedaży w Zarze nie miał miejsca. Nawet sporo pizzy zostało. Było też dużo nagród do zgarnięcia w losowaniu - tunika firmy Kąkol, dwa vouchery na zrobienie pazurów, trzy książki oraz torba dobroci od Kinder Bueno. Nie ukrywam że liczyłam na tą ostatnią, ale się nie udało :P Do tego jak zwykle stos makulatury, m.in. zniżka na manicure, zniżka 20% do Douglas na kosmetyki kolorowe oraz jakieś zaproszenie na sesję zdjęciową. Jednak to polega na tym że trzeba zapłacić 50 zł i wtedy nas odpicują jak ta lala oraz trzasną foty. Załapałam się jeszcze na próbkę jakiejś maski do włosów ale muszę o niej poczytać bo nie mam pojęcia co to za firma. 

Sam film nie był taki zły. Spodziewałam się totalnej szmiry i nudziarstwa, ale bardzo dobrze wpasował się w mój obecny nastrój. Muzykę stworzył rewelacyjny Hans Zimmer i nawet gdyby to była szmira, to muzyka wszystko ratuje. Jakoś mi nie przypasował Colin Farrell grający głównego bohatera. No ludzie... Stary, zapuszczony dziad z tłustymi włosami obściskujący i całujący ładną, młodą dziewczynę. Pawia można puścić. Podobało mi się to w jaki sposób mówił Russell Crowe - zwłaszcza "well" oraz słowa w których była litera "r". Taki niedorobiony ingrisz. Ale i tak najlepszy jest Will Smith grający Lucyfera.

Wieczór z PG uważam za udany chociaż dupa mi marzła podczas powrotu do domu :D